Centrum handlowe
Biznes

Centra handlowe w obliczu pandemii

Jednym z miejsc, które dotknęły obostrzenia pandemiczne, jest centrum handlowe. Warszawa podobnie jak inne duże miasta musi się poddać rygorom sanitarnym. Dla miłośnika sklepów wielkopowierzchniowych oznacza to dopasowanie się do aktualnych rozporządzeń. Jak radzi sobie sama branża handlowa?

Od lockdownu do ponownego otwarcia

Centra handlowe w Warszawie stały się nieodłącznym elementem stolicy. Można je też spotkać w każdym nowoczesnym mieście w kraju. Charakterystyczne budowle wpływają na przestrzeń społeczną i gospodarczą coraz mniejszych miast. Napędzają także wzrost gospodarczy oraz kreują popyt. Szacuje się, że udział w handlu w PKB Polski to już ponad 15 proc. Duże sklepy aktywizują lokalną społeczność. W ich ofercie można spotkać coraz więcej produktów, pochodzących od małych wytwórców. Oni wszyscy żyją od decyzji o lockdownie do obietnic ponownego otwarcia. W takiej sytuacji trudno mówić o stabilizacji i jakiejkolwiek strategii na najbliższy czas.

Bez promocji, wyprzedaży i eventów

Z jakimi wydarzeniami kojarzy się centrum handlowe? Warszawa i inne miasta prześcigały się w promocjach, wyprzedażach i innych atrakcjach, które gromadziły tłumy. Korzystały na nich marki, które przyłączały się do akcji, jak również sami klienci. Ze względów sanitarnych wszelkie wydarzenia o charakterze masowym są zabronione. Jeśli akurat duże sklepy są otwarte, można w nich liczyć na promocje. Duże wyprzedaże, od których zaczyna się zwykle styczeń, były w tym roku znacznie okrojone. Również eventy tematyczne muszą zaczekać na lepsze czasy.

Ograniczony kontakt z klientem

Jak obecnie funkcjonuje centrum handlowe? Warszawa i inne miasta działają w mocno okrojonym zakresie. Nawet przy największych restrykcjach galerie handlowe nie są zupełnie zamknięte. Mogą w nich funkcjonować sklepy spożywcze, drogeryjne oraz apteki. To niewielka część podmiotów, jakie skupia ogromna powierzchnia handlowo-usługowa. Ograniczony kontakt z klientem ma branża gastronomiczna. Może sprzedawać swoje produkty jedynie na wynos. Pasaże rozrywkowe praktycznie nie istnieją ze względu na wiele powierzchni, które są wspólne dla użytkowników. Zamarły więc place zabaw dla dzieci, siłownie, kręgielnie. Duże sieciówki przestawiły się na handel online.

Centrum handlowe na rozdrożu

Centrum handlowe w Warszawie to tylko jeden z podmiotów. W skali kraju takie miejsca zatrudniają już ponad 400 tysięcy osób. To między innymi sprzedawcy, ochrona, obsługa techniczna, osoby zarządzające, personel sprzątający. Pracownicy tych obiektów wpłacają 6,8 mld zł. z tytułu PIT i składek na ubezpieczenie społeczne. Samorządy i właściciele centrów handlowych przed pandemią przekazywali do budżetu państwa 2,4 mld zł. z tytułu CIT, podatku od nieruchomości oraz opłaty za użytkowanie wieczyste. Obecna luka w przychodach wynosi ponad 35 proc. rocznego przychodu.

Wielu konsumentów podczas pandemii przestawiło się na wygodne i dostępne zakupy online. To spora grupa klientów, o których powrót centra handlowe będą musiały powalczyć, kiedy sytuacja nieco się ustabilizuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.