Centrum handlowe
Rozrywka

Gdzie robimy najczęściej zakupy? W centrum handlowym czy osiedlowym sklepiku?

W ostatnich latach jednym z ważniejszych obiektów publicznych stało się centrum handlowe. Gdynia podobnie jak inne miasta ma na swojej mapie kilka takich miejsc. Gdzie chętniej kupujemy? W dużych obiektach, czy znanych nam od lat małych, osiedlowych sklepikach?

Zakupy pod jednym dachem

Polacy bardzo polubili zakupy w hipermarketach i sieciach dyskontowych. Cenimy je za różnorodność i wiele punktów, zlokalizowanych pod jednym dachem. To właśnie dlatego tak szybko zadomowiło się u nas centrum handlowe. Gdynia i inne miasta stawiają na takie obiekty. Początkowo drobni handlarze czuli się tą ekspansją mocno zaniepokojeni. Wielu z nich uważało, że nie są w stanie konkurować z tak dużym podmiotem. Małe sklepy mają mniej towaru i wyższe ceny. Czas pokazał, że klienci potrafią dzielić swoją sympatię. Centra handlowe odwiedzają miliony osób w skali miesiąca. Jednak sklepiki osiedlowe wcale z tego powodu nie opustoszały.

Wyprzedaże w centrach handlowych

Jakie działania sprawiają, że chętnie odwiedzamy centrum handlowe? Gdynia i inne duże miasta co jakiś czas stawiają na wyprzedaże. Dzieje się tak zwłaszcza w okresie świątecznym i na początku roku. W ostatnich latach doszły jeszcze duże upusty z okazji Black Friday. Takie wydarzenia sprawiają, że nawet rzadziej odwiedzający duże sklepy, wybierają się na zakupy. W jednym miejscu jest możliwość porównania oferty wielu marek. Takich atrakcji nie jest w stanie zapewnić niewielki sklepik. Ma produkty promocyjne, ale ich ilość jest ograniczona. Jego konkurencyjność polega bardziej na starannej selekcji towaru i stawianiu na jakość.

Ten trzeci, czyli dyskonty spożywcze

W walce o konsumenta liczy się jeszcze jeden gracz. To sieci dyskontowe. Są mniejsze niż centrum handlowe w Gdyni, ale mają więcej towaru niż osiedlowy sklepik. Badania pokazują, że chętnie odwiedzamy dyskonty, gdy mają promocje. Potrafimy kupować selektywnie tylko to, co uważamy za korzystniejsze cenowo. W kategorii spożywczej największym zagrożeniem dla małych handlowców są sklepy jednej marki, rozsiane po całym kraju. Ich ekspansja zagroziła nawet sklepom wielkopowierzchniowym. Jednak centrum handlowe w Gdyni nie opiera swoich dochodów wyłącznie na przestrzeni handlowej, ponieważ coraz bardziej inwestuje w gastronomię i rozrywkę.

Przyjazna atmosfera i lepsza jakość

Kiedy klienci wolą swój mały, osiedlowy sklepik? Nie tylko wtedy, gdy zabraknie im jednego, konkretnego produktu. Małych handlowców chętnie odwiedzamy wtedy, gdy zależy nam na jakości. To u nich kupujemy ulubione wędliny, sery czy warzywa. Cenimy małe sklepy za dobrą atmosferę i bezpośredni kontakt ze sprzedającym. W czasie pandemii chętniej odwiedzamy mały punkt, ponieważ czujemy się w nim bezpieczniej. Łatwiej w takim miejscu dopilnować ilości osób, które jednocześnie przebywają na tej samej przestrzeni.

Mnogość punktów handlowych sprawia, że jako klienci mamy lepszy wybór. Stajemy się też bardziej wybredni, co powoduje nieustanną walkę o konsumenta pomiędzy dużymi i małymi podmiotami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.